logo

wpisz słowa kluczowe:



szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 8209

WYJAZDOWE POSIEDZENIE RZĄDU W GDAŃSKU

Rząd zebrał się w poniedziałek po południu na wyjazdowym posiedzeniu w Gdańsku. Obradom na PGE Arenie przewodzi premier Ewa Kopacz. Ministrowie debatują nad programem pomocy dla rolników i producentów rolnych poszkodowanych przez suszę. Zgodnie z zapowiedziami rządowymi, rozmiar tej pomocy dla ubezpieczonych od co najmniej jednego ryzyka pogodowego ma wynosić od 400 do 800 zł na hektar. Gospodarstwa nieubezpieczone dostaną o połowę mniej. Przy ubieganiu się o wsparcie rolnik będzie musiał wykazać, że poniósł co najmniej 30-proc. straty w stosunku do średniej z ostatnich 3 lat. Poszkodowani przez suszę mogą składać wnioski w sprawie pomocy do końca września. Wypłaty mają ruszyć w październiku. 31.08.2015 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

GDAŃSKIE OBCHODY 35. ROCZNICY POROZUMIEŃ SIERPNIOWYCH

35 lat temu w sali BHP Stoczni Gdańskiej komisja rządowa PRL podpisała porozumienie sierpniowe ze strajkującymi robotnikami. Legalizacja Solidarności wkrótce stała się faktem. Otworzyła się polska droga do wolności. Pamięć o tych wydarzeniach musi trwać. Historyczna sala BHP jest dziś miejscem rocznicowych obchodów organizowanych przez Komisję Krajową NSZZ „S”. Na zaproszenie związku do Gdańska przyjechał prezydent RP Andrzej Duda. Obok głowy państwa w mszy celebrowanej w Bazylice św. Brygidy przez metropolitę gdańskiego arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia uczestniczyli m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński z bratanicą Martą Kaczyńską, posłanka i kandydatka na premiera Beata Szydło oraz byli szefowie rządu – Jerzy Buzek i Waldemar Pawlak. - Tamte postulaty to dla Solidarności wciąż niezamknięta karta, której nie sposób zdeponować w muzealnym zaciszu. Solidarność dzisiejszego czasu pamięta o tym. Ma świadomość, że jest depozytariuszem testamentu sierpnia 1980 roku - podkreślał w homilii arcybiskup Głódź. Życzył też prezydentowi Dudzie, by posługa na najwyższym urzędzie Rzeczypospolitej była posługą w służbie wartości, tych nieprzemieniających, trwałych, które tworzą duchową siłę i wielkość naszego narodu, w życie polskiej wspólnoty wnoszą ład i harmonię, potwierdzają godność obywateli wolnej ojczyzny. Po nabożeństwie uroczystości przeniosły się pod pomnik Poległych Stoczniowców 1970. Prezydent Duda założył kwiaty przed historyczną bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej. Bohaterom Sierpnia '80 i Grudnia '70 pokłonili się parlamentarzyści PiS oraz delegaci związków zawodowych z całej Polski. Po godz. 15 rozpoczęło się rocznicowe spotkanie w sali BHP, podczas którego przemówienie wygłosi prezydent RP. 31.08.2015 fot. Mateusz Ochocki / KFP

MAKIETA POMNIKA POLEGŁYCH STOCZNIOWCÓW 1970 ODSŁONIĘTA

Oryginał mierzy 42 metry i waży ponad 100 ton. Ogromu jego symboliki nie da się wyrazić w liczbach. Od dziś pomnik Poległych Stoczniowców 1970 mogą zobaczyć rękoma osoby niewidome. Makieta trzech krzyży z kotwicami stanęła na placu Solidarności w 35. rocznicę porozumień sierpniowych. Pomniejszoną kopię ufundował Klub Rotary Gdańsk-Sopot-Gdynia. Inicjatywę wsparł Lions Club Gedania. Miniatura pomnika jest czwartą z serii gdańskich makiet stworzonych z myślą o osobach niewidomych i niedowidzących. Akcje trójmiejskich rotarian prowadzone pod hasłem „Pomóżmy zobaczyć świat rękoma” sprawiły, że bliższe stały się nam Bazylika Mariacka, Ratusz Głównego Miasta oraz najsłynniejszy w świecie Żuraw. Trzy krzyże w skali 1:50 także zostały odlane z brązu. Powstały we wrocławskiej pracowni Stanisława Wysockiego, tej samej, która wykonała dla nas miniatury największych zabytków Gdańska. Makieta nie ogranicza się do głównych symboli. Pod palcami wyczuwamy mur i stalowy płot, tablicę z postulatami strajkowymi, bramę Stoczni Gdańskiej oraz budynki dawnej wartowni. Całość została umieszczona na granitowej płycie i postumencie.
Na uroczystość odsłonięcia kopii pomnika przybyli m.in. uczestnicy strajku sierpniowego w Stoczni Gdańskiej - Henryka Krzywonos-Strycharska, Bożena Rybicka-Grzywaczewska, Bogdan Borusewicz, Jerzy Borowczak i Bogdan Felski, a także uczestnik porozumień sierpniowych ze strony władz komunistycznych - Tadeusz Fiszbach. Na placu Solidarności byli minister sportu i turystyki Adam Korol i prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, który przypomniał, że postulat uczczenia zabitych w grudniu 1970 robotników pojawił się zaraz po tych tragicznych wydarzeniach. - Już na manifestacji 1 maja 1971 r. grupa najbardziej odważna z odważnych domagała się tego pomnika. Postulat w naturalny sposób powrócił w sierpniu 1980 r. - mówił Adamowicz. Pomnik Poległych Stoczniowców został odsłonięty 16 grudnia 1980 r. 31.08.2015 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

PREMIER EWA KOPACZ W GDAŃSKU: SOLIDARNOŚĆ TO ZNACZY RAZEM

W 35. rocznicę podpisania porozumień sierpniowych premier Ewa Kopacz złożyła kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców 1970 w Gdańsku. Szefowej rządu towarzyszyli sygnatariuszka porozumień Henryka Krzywonos-Strycharska, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz i poseł Jerzy Borowczak. Kameralną uroczystością na placu Solidarności premier rozpoczęła trzeci dzień oficjalnej wizyty na Pomorzu. Kolejnym punktem jej pobytu w Gdańsku było zwiedzanie wystawy stałej Europejskiego Centrum Solidarności. Od godz. 15 Ewa Kopacz będzie przewodniczyć wyjazdowemu posiedzeniu Rady Ministrów na stadionie PGE Arena. Na dzisiejsze obchody 35-lecia Solidarności w historycznej sali BHP prezes RM nie otrzymała zaproszenia. Na liście gości nie ma także Henryki Krzywonos-Strycharskiej i Jerzego Borowczaka, jednego z współorganizatorów sierpniowego strajku w Stoczni Gdańskiej. Zaproszenie od przewodniczącego „S” Piotra Dudy otrzymał Bogdan Borusewicz.
- Te sierpniowe dni 35 lat temu rozpoczęły najdłuższe powstanie narodowe. Najdłuższe, bo ono trwało do 1989 r. (…) Miliony ludzi – zamiast armii – stawały z realną bronią. Tą bronią były idee, postawy ludzkie i wartości. Dzisiaj, kiedy myślimy, czym różni się to najdłuższe powstanie narodowe od tych wcześniejszych, można powiedzieć, że to, które świętujemy, zakończyło się zwycięstwem (...) Odwiedzając Europejskie Centrum Solidarności mam wrażenie, że to miejsce odbiega od standardu instytucji muzealnej. Jego celem jest nie tylko patrzenie w przeszłość, ale także patrzenie w przyszłość. Mam ten zaszczyt, że jestem tu dzisiaj ze szczególnymi osobami, legendami Solidarności. Kiedy odwiedzają to miejsce, twierdzą, że za każdym razem wracają tamte uczucia i tamte wielkie emocje. I może dlatego warto zaapelować o to, aby słowo Solidarność miało swoje szczególne znaczenie również w świętowaniu, w obchodach Solidarności. Mamy jedną Polskę i jedną dumę z jej historii. Solidarność to znaczy razem, a nie przeciwko sobie – podkreślała premier Kopacz podczas spotkania z dziennikarzami w ECS.
- To jest święto wszystkich Polaków. Powinniśmy być razem. Przykro mi, że tak nie jest. Wszystkim, którzy uczestniczyli w Solidarności, chciałabym złożyć najserdeczniejsze życzenia. Wiem, że zrobiliśmy to razem. I o was myślę. Powinniśmy się spotykać tutaj co roku. Bez awantur, bez nienawiści – żeby w naszych żyłach płynęła ta Solidarność. Razem ją wygraliśmy - dodawała Henryka Krzywonos-Strycharska.
Premier Kopacz poproszona przez dziennikarzy o skomentowanie słów Piotra Dudy, który miał zasugerować, że szefowa rządu może pójść na mszę do kościoła św. Brygidy, albowiem zaproszenia tam nie obowiązują, nie szczędziła przewodniczącemu „S” słów krytyki. - Solidarność walczyła przeciwko monopolowi jednej partii. Dzisiaj ta sama Solidarność, którą próbuje sobie zawłaszczyć pan Duda, chce władzy tylko jednej partii (…) Wydaje mi się, że pan Duda - mimo iż jeszcze się nie zdecydował, czy jest związkowcem czy też politykiem, próbuje rozstawiać polityków po kątach. Niech ma odwagę się wreszcie określić, czy chce być politykiem i uprawiać ten styl dialogu społecznego, jaki często obserwujemy na sali plenarnej, czy też może chce być zupełnie innym politykiem. Ale z tego co widzę, nawet jeśli wejdzie do czynnej polityki, to zadatki ma jednak bardzo kiepskie... 30.08.2015 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

BEATA SZYDŁO: PREMIER PRÓBUJE PODZIELIĆ POLAKÓW

Na obchody 35-lecia Solidarności do Gdańska przyjechała wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło. Kandydatka na premiera złożyła kwiaty pod pomnikiem Anny Walentynowicz we Wrzeszczu. - To była odważna, wytrwała i mądra kobieta. Życie Anny Walentynowicz przepełnione było walką o godność, sprawiedliwość i właściwe traktowanie ludzi pracy. Jej życiorys to legenda, ona nie bała się mówić prawdy. Musimy kultywować pamięć o niej i o tym o co walczyła (...) Dzisiaj trzeba mówić i pamiętać o tych ideałach Solidarności sprzed 35 lat. Żyjemy w wolnym, demokratycznym kraju. To jest to osiągnięcie, z którego „S” może się cieszyć, ale trzeba zadać sobie pytanie, czy wszystko, o co walczyła Solidarność, zostało osiągnięte – przypominała dziś w Gdańsku Beata Szydło. Zapytana przez dziennikarzy, dlaczego na obchody rocznicowe nie została zaproszona szefowa rządu, polityk PiS podkreśliła, że święto Solidarności jest świętem wszystkich Polaków. – Politycy mają obowiązek podejmować w tym dniu ten temat, pokazywać, że Solidarność to jest to, z czego wyrosła dzisiejsza Polska. Pani premier Kopacz próbuje podzielić w tym dniu Polaków. Pani premier Kopacz próbuje skłócić Polaków w tym wielkim święcie demokracji i wolności – oceniła Beata Szydło. - PO jest partią, która zajmuje się sama sobą, rząd zamienił się w sztab wyborczy. Politycy PO, zamiast uczestniczyć w uroczystościach i w przypominaniu o Solidarności, przyjechali tutaj i w ramach kampanii wyborczej robią jakąś kolejną ustawkę. Szkoda się nad tym zastanawiać. Dzisiaj w Polsce jest za dużo problemów, które wymagają rozwiązania, a nie zajmowania się sprawami polityki, którą prowadzi odchodząca już partia władzy - dodała kandydatka na premiera. 30.08.2015 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

RUSZYŁA POMORSKA KOLEJ METROPOLITALNA

Pomorska Kolej Metropolitalna wystartowała. Po ponad dwóch latach od rozpoczęcia budowy, w niedzielne południe nowiutki szynobus Pesa SA 136 przewiózł pierwszych pasażerów na trasie Gdańsk Port Lotniczy - Gdańsk Strzyża. Przystanki jeszcze tym razem nie obowiązywały. Na pokładzie była premier Ewa Kopacz. Szefowej rządu towarzyszyli w podróży przedstawiciele samorządów i instytucji uczestniczących w budowie PKM. Z podobnej szansy w niedzielę skorzysta 10 tys. szczęśliwców, którym udało się zdobyć darmowe bilety na atrakcję nr 1. Dzień otwarty nowo wybudowanej linii potrwa do godz. 20. Regularnie pociągi PKM zaczną kursować 1 września.
Zanim pierwszy szynobus (a także pociąg retro z lokomotywą parową poruszający się po drugim torze) odjechał dziś z Rębiechowa, w nowym terminalu T2 Portu Lotniczego w Gdańsku, który z przystankiem kolejowym łączy szklane przejście, odbyła się oficjalna uroczystość otwarcia Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Obok premier Kopacz gośćmi wydarzenia byli m.in. marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, minister środowiska Maciej Grabowski, wiceminister zdrowia Sławomir Neumann, a także były minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej Sławomir Nowak, który przyczynił się do zwiększenia puli środków unijnych na tę budowę, o czym przypomniała dziś prezes Rady Ministrów. - Inwestycję tę charakteryzują bardzo nowoczesne technologie, terminowość i solidność wykonania oraz dbałość o środowisko. Za to wszystko trzeba podziękować wykonawcom i samorządowi. Wszystkiego dobrego życzę i gratuluję. Jestem dumna z tej inwestycji. Pomorze zasługuje na wszystko, co najlepsze – podkreślała w niedzielne przedpołudnie premier Ewa Kopacz. – Pomorska Kolej Metropolitalna została wybudowana dla mieszkańców Trójmiasta i Kaszub; dla osób, które zasiedlą osiedla wybudowane wzdłuż kolei. PKM jest dla biznesu, dla turystów, którzy będą podróżować na Kaszuby (...) Inwestycje będą kontynuowane. Przed nami elektryfikacja PKM i połączenie z innymi częściami regionu – zapowiada marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. 30.08.2015 / fot. Mateusz Ochocki / KFP, Wojtek Jakubowski / Fotokombinat / KFP

GDAŃSK-ORUNIA. POMNIK INKI ODSŁONIĘTY

Blisko tysiąc osób uczestniczyło w niedzielnej uroczystości odsłonięcia i poświęcenia pomnika Danuty Siedzikówny „Inki” na skwerze przy ul. Gościnnej w Gdańsku-Oruni. 17-letnia sanitariuszka i łączniczka 5 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej została zamordowana przez bezpiekę 28 sierpnia 1946 roku w gdańskim więzieniu. Hołd bohaterce antykomunistycznego podziemia złożyli dziś m.in. sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Maciej Łopiński, zastępca prezydenta Gdańska Piotr Grzelak oraz radna Sejmiku Województwa Pomorskiego Danuta Sikora. 2,5-metrowej wysokości monument stanął nieopodal świątyni pw. św. Jana Bosko. Salezjanie z tutejszej parafii wspólnie z lokalnymi działaczami społecznymi byli inicjatorami upamiętnienia "Inki". Jak przypominają, bohaterka uczyła się w salezjańskiej szkole w Różanymstoku na Podlasiu. Pomnik poświęcił arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. Metropolita gdański odprawił wcześniej mszę w kościele św. Jana Bosko, po której procesja wyruszyła w kierunku miejsca uroczystości. - Dziś nasze myśli kierujemy ku tej młodej Polce, jej życiu, pojęciu i podjęciu służby, jej postawie w czasie śledztwa. Bo przecież może być patronką, wzorem dla młodzieży - na pomniku są wyryte słowa "Chwała bohaterce". Pszeniczny kłos polskiego życia, który ledwie zaczął dojrzewać, padł ścięty w godzinie egzekucji (...) Inko, trwaj w pamięci Oruni. Trwaj w pamięci Gdańska, trwaj w pamięci całej Polski. Cześć i chwała bohaterce - podkreślał arcybiskup Głódź. Na Oruni zabrzmiał hymn narodowy. - Cześć i chwała bohaterom! - skandowali kibice Lechii Gdańsk, wznosząc biało-czerwony transparent z hasłami "Bóg Honor Ojczyzna". Zapłonęły race. Dało się też usłyszeć: "A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". 30.08.2015 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

Pomnik sanitariuszki Inki dotarł już na Orunię

PIERWSZE URODZINY EUROPEJSKIEGO CENTRUM SOLIDARNOŚCI

Cydrem wznieśli urodzinowy toast gospodarze i przyjaciele Europejskiego Centrum Solidarności. Rok temu muzeum witało pierwszych gości. Atrakcji rocznicowych było co niemiara. Przez cały weekend wystawę stałą ECS mogliśmy podziwiać za symboliczną złotówkę. W role przewodników wcielali się bohaterowie i świadkowie Sierpnia ’80. Refleksjami w 35. rocznicę podpisania porozumień sierpniowych dzielił się z nami prof. Michel Wieviorka, wybitny francuski socjolog zajmujący się dziedzictwem Solidarności, rozwojem demokracji, terroryzmem, a także różnicami kulturowymi w wielonarodowych społeczeństwach. - Nie jesteśmy w typowym muzeum. To pełne życia miejsce z odniesieniami do przeszłości i przyszłości, skupiające wiedzę o kulturze, ale też o historii i polityce. Dla mnie ten budynek to cudowne osiągnięcia – podkreślał francuski naukowiec. 30.08.2015 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

PLECAKI Z SERCEM DLA DZIECI Z ŻUKOWA

160 wyprawek otrzymali w prezencie uczniowie ze szkół gminy Żukowo. W hali widowiskowo-sportowej przy Publicznym Gimnazjum nr 2 czekało na nich więcej niespodzianek. Plecaki wypełnione szkolnymi przyborami, zeszytami i książkami wręczali maluchom rzecznik praw dziecka Marek Michalak, sędzia Anna Maria Wesołowska, aktor Bartosz Żukowski i Henryka Krzywonos-Strycharska, pomysłodawczyni akcji niesienia pomocy najbardziej potrzebującym rodzinom. Wspólnie z mężem Krzysztofem, fundacją Sztuka Życia - Niepokonani, proboszczem Ireneuszem Bradtke i licznymi darczyńcami słynna sygnatariuszka porozumień sierpniowych wsparła przed zbliżającym się rokiem szkolnym ponad pół tysiąca dzieciaków z województwa pomorskiego. Przez wiele lat zabiegała o dobro rodzin wielodzietnych i zastępczych z Gdańska. Kiedy w 2006 r. zamieszkała w Glinczu (gmina Żukowo), jej pomocną dłoń mogli poczuć mieszkańcy powiatu kartuskiego. - Pierwsze plecaki ze szkolnymi akcesoriami trafiły dziewięć lat temu do dzieci ze szkoły w Borczu. Potem było Niestępowo, a po nim kolejne wsie i gminy. 50 plecaków pojechało w tym roku także do Słupska. Potrzeby są naprawdę duże. Pomagać trzeba przede wszystkim tam, gdzie się żyje - podkreśla Henryka Krzywonos-Strycharska. Radość dziecka i chwile pełne wzruszeń stanowią dla niej największą nagrodę. W sobotę były jeszcze symboliczne Klucze do Serc Niepokonanych od fundacji Sztuka Życia – Niepokonani. Na oprawę artystyczną sobotniego wydarzenia złożyły się występ zespołu tanecznego Rapsodia prowadzonego przez Beatą Stoppę oraz wokalistek z Publicznego Gimnazjum nr 2 Darii Szwedy i Julii Rzóski, które przygotowała Paulina Milczanowska. 29.08.2015 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

MY NARÓD I CHRIS DE BURGH W STOCZNI GDAŃSKIEJ

Sobota w Gdańsku przebiegała pod znakiem „Solidarności Pokoleń”. Na wieczorny koncert Chrisa de Burgha i poprzedzające go widowisko patriotyczne pt. „My Naród” przybyły wielotysięczne tłumy. Wydarzenia uświetniające 35-rocznicę podpisania porozumień sierpniowych rozgrywały się na terenach b. Stoczni Gdańskiej, nieopodal historycznej sali BHP. Tuż przed rozpoczęciem widowiska, które tytułem nawiązywało do słynnych słów Lecha Wałęsy wypowiedzianych w listopadzie 1989 r. Kongresem Stanów Zjednoczonych, na scenie pojawił się prezydent RP Andrzej Duda. Legendarnego przywódcy „S” przy tym nie było. Wałęsa jest w Afryce. Z podróży wróci do Gdańska we wtorek.
- Nie brałem udziału w "Solidarności", ale cieszę się, że są dziś z nami ci, którzy "Solidarność" wtedy tworzyli już jako dorośli ludzie, jako robotnicy, jako ci, którzy chcieli poczuć, że żyją w swoim kraju, który jest wolny, a nie który jest zniewolony, w kraju, w którym można czuć się prawdziwie wspólnotą, prawdziwie razem, a nie gdzie jeden jest szczuty na drugiego. Stanęli wtedy i zbudowali "Solidarność" i doprowadzili do tego, że Polska wyszła z zza żelaznej kurtyny, że stała się suwerennym, niepodległym państwem w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Gdyby nie oni, gdyby nie wy, nie byłoby tego - podkreślał w Gdańsku Andrzej Duda.
Prezydent RP przypomniał też, że ważną rolę w tych wydarzeniach spełniała muzyka, wyzwalając w nas poczucie siły i jedności. - To dzięki tym muzykom mieliśmy takie swoje azyle wolności przez całe lata 80. - podkreślił Andrzej Duda. Publiczność widowiska „My Naród” usłyszała w sobotę takie utwory jak „ Przeżyj to sam”, „Nie pytaj o Polskę”, „Mówię ci że”, „Szklana pogoda”, „Arahja”, „W moim ogrodzie” czy „Kwiaty ojczyste”. Na „scenie narodowej” pojawiło się 14 artystów, m.in.: Krzysztof Cugowski, Sztywny Pal Azji, Eldo, Natalia Przybysz, Czerwone Gitary i Lombard. O godz. 22 występ rozpoczął Chris de Burgh, gwiazda wieczoru. – Miło mi tu być dla Solidarności – powitał publiczność polskimi słowami. Dla przyjaciół zabrzmiały "Lady in Red", "The Candlestick","Africa", "High on Emotion" i na bis - "The Snows Of New York". Wielki festyn Solidarności zakończył się pokazem sztucznych ogni. 29.08.2015 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
  • aktualnych propozycji: 8209
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2015 KFP