logo

wpisz słowa kluczowe:



szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 9386

XIV PARADA MIKOŁAJE NA MOTOCYKLACH

Mikołaje na Motocyklach przejechali w niedzielne przedpołudnie ulicami Trójmiasta. Blisko 3 tysiące uczestników czternastej już charytatywnej parady wspierało dziś podopiecznych trójmiejskich szpitali, szkół i ośrodków szkolno-wychowawczych. Za pieniądze pochodzące z wpłat wpisowego oraz zbiórki wolnych datków będzie można zakupić kilka tysięcy obiadów dla najbardziej potrzebujących dzieciaków. Od 2003 r., kiedy akcja zaczynała nabierać tempa, zmotoryzowani święci sfinansowali około 100 tysięcy posiłków. - W trójmiejskich szpitalach, domach dla dzieci i innych ośrodkach, czeka na nas blisko 500 dzieci. Odwiedzimy je zaraz po zakończeniu parady. Mamy dla nich upominki, słodycze i zabawki - mówi Rafał Dadej, organizator akcji. Mikołaje wyruszyli w tym roku z gdyńskiego Skweru Kościuszki, by w samo południe dotrzeć na Stadion Energa Gdańsk, gdzie odbywa się wielki finał akcji. W czerwono-białej kolumnie jechali nie tylko mieszkańcy Pomorza. Można było usłyszeć w niej także Mikołajów niemieckojęzycznych. Podobnie jak w ubiegłych latach do akcji dołączyli reprezentanci państw skandynawskich. 4.12.2016 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

PREMIERA ALBUMU „FOT. KOSYCARZ. NIEZWYKŁE ZWYKŁE ZDJĘCIA WRZESZCZA I ZASPY - CZĘŚĆ II”

- Dwanaście miesięcy, dwanaście potraw wigilijnych, dwunastu apostołów... i dwanaście albumów Kosycarza – wprowadzał dziś w świąteczną atmosferę czytelników prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Premiera albumu "Fot. Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia Wrzeszcza i Zaspy – część II" przyciągnęła w sobotę do Centrum Handlowego Manhattan tłumy miłośników historii miasta. W dwunastej odsłonie cenionej i lubianej przez czytelników serii znalazło się blisko 300 zdjęć autorstwa Zbigniewa i Macieja Kosycarzów - ojca i syna - dokumentujących dzieje gdańskich dzielnic od lat 50. ubiegłego wieku po czasy najnowsze. - Dlaczego Wrzeszcz i Zaspa po raz drugi? Dlatego, że jest to dawne centrum handlowo-rozrywkowe Trójmiasta, które na nowo się ożywia. Dużo się tutaj zmienia. Warto to pokazać. Ale są też miejsca, które przetrwały niemal w niezmienionym stanie, co widać na dwóch zdjęciach zamieszczonym na tylnej stronie okładki przedstawiających al. Grunwaldzką przed dzisiejszym CH Manhattan w roku 1957 i sześć dekad później. Staram się zawsze przemycić w swoich albumach coś, co ma charakter osobistego dopowiedzenia, czasem dygresji. W drugiej części „Wrzeszcza i Zaspy” takim smaczkiem jest np. zdjęcie mojego taty, który fotografując piękną dziewczynę utrwalił swoje odbicie w lustrze drogowym. Takie współczesne selfie. W części współczesnej, kolorowej, w podpisie pod jedną z fotografii przed nazwiskiem Kosycarz pojawia się nowe imię: Konrad. Zdjęcie wykonane przez mojego syna przedstawia Wiadukt Weisera w maju 2013 r., na kilka dni przed wyburzeniem. Na mostku można dostrzec niewielką postać z torbą fotoreporterską na ramieniu. To jestem ja - mówi Maciej Kosycarz. Jednym z najważniejszych jego gości był w sobotę gdańszczanin Damian Naskręt, który już tradycyjnie jako pierwszy ustawił się w ogonku po album z dedykacją i autografem. - Kiedyś przyszedł na premierę zaczynającą się w południe już o godzinie 8. Pojechał też za mną na promocję albumu do Żukowa. Zawsze i wszędzie jest przez nas ciepło witany – dodaje autor wydawnictwa. Wśród gości specjalnych premiery obdarowanych albumami oraz słodkościami z wrzeszczańskiego Bałtyku (oklaskiwaliśmy powrót po latach czekolady „Ratuszowej”) byli m.in. Małgorzata Rybicka, Lech Wałęsa, Paweł Adamowicz, Jan Kozłowski, Przemek Dyakowski i Paweł Zagańczyk (z akordeonem). Niespodzianki czekały na nich także na kartach albumu. Prezydent Wałęsa jest obecny we wszystkich częściach serii. - Dziękuję bardzo za zaproszenie. Gratuluję ciągłości. Jak pan pewnie zauważa, wygumkowują mnie z podręczników historii. Cieszę się, że pan tego nie robi, podtrzymując tradycję. Nie wiadomo jak długo ten "inny stan" potrwa. Mam nadzieję, że nie za długo i że wspólnymi siłami wyprostujemy to wszystko, by tworzyć w spokojniejszych czasach – dziękował Maciejowi Lech Wałęsa.
Wydawnictwo"Fot. Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia Wrzeszcza i Zaspy – część II" jest już dostępne w trójmiejskich księgarniach. Książkę będzie można zamówić także drogą wysyłkową poprzez stronę internetową agencji KFP. Jutro kolejne spotkanie z Wrzeszczem, Zaspą i Kosycarzami w CH Manhattan. Początek o godz. 12. 3.12.2016 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

DO PRZERWY 0:1. REKORDOWY MIKOŁAJ

60 drużyn liczących razem ponad 420 zawodników i zawodniczek wystąpiło w mikołajkowym turnieju dzikich drużyn „Do przerwy 0:1”. To rekord w historii zimowych imprez piłkarskich organizowanych przez Andrzeja Kowalczysa i Gdańską Fundację Dobroczynności już od kilkunastu lat. - Po raz pierwszy zagraliśmy wyjazdowy turniej. Boiska na Przymorzu i Zaspie przechodzą modernizację, skorzystaliśmy więc z zaproszenia Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gdańsku oraz Rady Dzielnicy Aniołki, dzięki czemu mogliśmy sprawdzić się na nowym boisku przy ulicy Traugutta, tuż za historyczną płytą dawnego stadionu Lechii Gdańsk. Pogoda nam dopisała, co nie zawsze zdarza się podczas grudniowych turniejów. Trochę zaskoczyła nas wysoka frekwencja. Część rozgrywek musieliśmy przeprowadzić w systemie pucharowym. Mam nadzieję, że mniejsza niż zwykle liczba meczów nie przeszkodziła uczestnikom w dobrej zabawie – mówi Andrzej Kowalczys, pomysłodawca turniejów „Do przerwy 0:1”. Gośćmi imprezy byli m.in. Aleksandar Kovačević i Simeon Nenczew Sławczew,którzy chętnie rozdawali autografy fanom Lechii Gdańsk i pozowali do wspólnych zdjęć. Turniejowi towarzyszyła akcja zbierania podpisów pod apelem w sprawie ratowania Klubu Sportowego Gedania w jego historycznej lokalizacji przy ulicy Tadeusza Kościuszki 49 w Gdańsku-Wrzeszczu. Zebrano 320 podpisów, które zostaną przekazane władzom Gdańska. - Decyduje się los bardzo zasłużonego dla lokalnego sportu, wielosekcyjnego klubu Gedania, a ściślej mówiąc los atrakcyjnych terenów należących do klubu. Nie mamy nic przeciwko deweloperom, ale nie chcielibyśmy, aby cokolwiek wybudowano na dawnej płycie boiska przy ulicy Kościuszki, bo to oznacza zniszczenie historii najstarszego polskiego klubu sportowego w Gdańsku – dodaje Andrzej Kowalczys.
Wyniki
Zespoły dziewczęce: 1. APLG, 2. GKS Żukowo, 3. Strażniczki Ławki.
APLG: Agnieszka Kuczyńska, Karolina Palacios, Anna Domażalska, Nikola Chudzińska, Oliwia Żukowska, Magda Hejnowska, Weronika Tarnawska, Julia Koleczka, Emilia Serafin, Maria Ostopinka, Kamila Graban, Wiktoria Tanajno, Amelia Garcon.
Rodziny: 1. Iskra Rodzina: Dariusz Domińczak, Jarosław Chwyć, Łukasz Chwyć, Piotr Kaczmarczyk, Bartosz Stefanowski, Jarosław Mięsikowski, Jakub Nowak, Oskar Domińczak.
Rocznik 2004 i młodsi: 1. Huragan Sopot, 2. Play Hard Zaspa. Huragan: Szymon Świacki, Szymon Mroczkowski, Beniamin Kowalski, Marcel Mazur, Antoni Górski, Jacek Mikłaszewicz, Maksymilian Górski.
Roczniki 2001-2003: 1. Iskra Gdynia, 2. Orlik Chełm, 3. West Ham Stogi. Iskra Gdynia: Marcin Błasiak, Mateusz Chwyć, Jakub Popiel, Rafał Jahn, Artur Zieliński, Mateusz Kokociński, Sebastian Nowak, Filip Pieczyński.
Roczniki 1998-2000: 1. Łomza Team, 2. Nazwa Nie Gra, 3. Novo i Spółka. Łomza Team: Damian Wilgos, Adam Kierat, Marcin Galuhn, Dawid Stasiuk, Mateusz Rajkowski, Bartek Pawluczuk.
Kategoria open: 1. Gdyńska Liga Minifutbolu II, 2. Joga Bonito, 3. Golden Team. Gdyńska Liga Minifutbolu II: Jakub Olejniczak, Patryk Piernicki, Karol Olejniczak, Krzysztof Brodzik, Radosław Gzela, Mariusz Bieszke.
Nagrody Fair Play ufundowane przez przewodniczącego Rady Miasta Gdańska Bogdana Oleszka otrzymali: Maria Ostopinka z drużyny APLG oraz Żubry Starogard Gdański, Play Hard i Joga Bonito. Wyróżnienie przyznawane jest za wzorową postawę na boisku, a także poza nim. 3.11.2016 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

OD SOBOTY ŚWIĄTECZNIE ZAKRĘCONY TARG WĘGLOWY

Gigantyczne koło widokowe zniknęło z Wyspy Spichrzów. Przez najbliższe tygodnie AmberSky będzie się kręcić na Targu Węglowym, gdzie trwają ostatnie przygotowania do Jarmarku Bożonarodzeniowego (3-23 grudnia). Start w sobotę o godzinie 11. Koło widokowe i sąsiadujące z nim syntetyczne lodowisko z wypożyczalnią łyżew należą do największych atrakcji tegorocznego kiermaszu. Wenecka karuzela z rumakami też już stoi. Na stoiskach królują świąteczne smakołyki i ozdoby. Nie zabraknie wigilijnych pierogów, wędlin, przypraw, bakalii, kominkowych ciastek, świątecznych figurek ze 100-procentowej czekolady i nalewek. Znajdziemy tutaj także takie rarytasy jak wegańskie przetwory czy dojrzewające kaszubskie pierniki. Na Targ Węglowy będzie można popatrzeć z ogrzewanej gondoli zawieszonej na wysokości kilkudziesięciu metrów. Wszystkim dzieciom odwiedzającym koło w sobotę mikołajowa ekipa AmberSky rozda zimowe upominki. Na słodki poczęstunek mogą również liczyć pozostali goście jarmarku. Przed kołem widokowym stanęło sztuczne lodowisko, z którego będzie można skorzystać w każdą pogodę. Przez cały czas na miejscu działa wypożyczalnia sprzętu (80 par łyżew, kaski i ochraniacze). – Jazda na łyżwach w jarmarkowym zgiełku i tych wszystkich świątecznych zapachach będzie z pewnością niezapomnianym przeżyciem. Do tego po raz pierwszy w historii mieszkańcy Gdańska i turyści mogą cieszyć się kołem widokowym zimą. Wszystkim odwiedzającym AmberSky zapewniamy gorącą atmosferę, także dzięki ogrzewaniu zainstalowanemu w każdej gondoli - mówi Anna Kowalska, rzecznik prasowy SkyWheels. 2.12.2016 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

SPÓR O NAZWĘ PLACU PRZED MUZEUM II WOJNY ŚWIATOWEJ. TO JEST WIADROWNIA

Czyje imię powinien nosić plac przed Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku: profesora Władysława Bartoszewskiego czy rotmistrza Witolda Pileckiego? Radni PO i PiS zgłaszają dwie konkurujące ze sobą propozycje. Nie brakuje jednak głosów, że miejsce to zasługuje na nazwę nawiązującą do jego historii. Za powrotem do korzeni opowiada się publicystka Anna Pisarska-Umańska. Jak podkreśla, od połowy XVI wieku plac ów należał do rzemieślników wyrabiających wiadra. Najpierw mieli oni tu warsztaty, a później postawili swoje domy. W połowie XVIII wieku powstał w tym miejscu bulwar z Domem Wiadrowników. - Wiadrownia jest nazwą historyczną z bardzo długą tradycją. W imieniu historii Gdańska, my, jej pasjonaci, proponujemy, żeby przy bym nie dłubać i niczego nie zmieniać. Jesteśmy na historycznym terenie. Zabytki, a w tym także nazwy, zasługują tutaj na ochronę. To jest po prostu nasz obowiązek - mówi znany gdański przewodnik Aleksander Masłowski. Za Wiadrownią murem stoją m.in. przedstawiciele Fundacji dla Gdańska i Pomorza, Stowarzyszenia Republikanie, Stowarzyszenia KoLiber oraz portalu Gdańsk Strefa Prestiżu. Sprzeciwiają się upolitycznieniu sporu. - Dwie partie zawłaszczają również nazwy w Gdańsku. Tworzą bitwę na śnieżki, przerzucając się bohaterami. Jakiekolwiek byśmy mieli przekonania, to nam się to nie podoba. To miejsce od ponad 300 lat miało swoją nazwę. I nam tylko o to chodzi, żeby była ona szanowana przez polityków – mówi Andrzej Ługin, założyciel portalu Gdańsk Strefa Prestiżu. - Apelujemy do włodarzy i ich oponentów o opamiętanie. Dwie siły polityczne okładają się wzajemnie osobami dużego formatu. To jest zwyczajnie gorszące. A przecież nie mamy się czego wstydzić. Nie jesteśmy w miejscu, które się dopiero zbudowało - ono ma 1000-letnią tradycję. Powinniśmy to podkreślać i korzystać z tego. Gdańszczanie znają historię, ale te wszystkie smaczki i niuanse należą do świata, którymi interesują się przede wszystkim pasjonaci. Powinniśmy pracować nad tym, by mieszkańcy je odnajdywali i się nimi szczycili; żeby zapytani przez przyjezdnych odwiedzających Muzeum II Wojny Światowej: „Dlaczego Wiadrownicy?”, mogli opowiedzieć o tej pięknej tradycji. To miejsce jest wartościowe samo w sobie, a nie dlatego, że po sąsiedzku powstaje muzeum. Tu był i jest Gdańsk - mówi Karol Rabenda, prezes Stowarzyszenia Republikanie. 2.12.2016 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

GDAŃSK. CHOINKA JUŻ STOI NA DŁUGIM TARGU

Lasem i świętami zapachniało dziś po południu na Długim Targu. Około godziny 17 potężna ciężarówka transportująca miejską choinkę wjechała na Główne Miasto, z trudem mieszcząc się w Zielonej Bramie. 4-tonowy świerk ma około 25 metrów wysokości. Rozpiętość dolnych gałęzi sięga 10 metrów. Świąteczne drzewko przyjechało do Gdańska z Nadleśnictwa Lipusz. Prace przy wycince rozpoczęły się w czwartek rano. Z przygotowaniami do transportu i przewozem operacja „Choinka” zajęła cały dzień. Znacznie krócej, bo mniej niż dwie godziny, trwało ustawianie drzewa przy studni Neptuna. Najbardziej widowiskowa operacja osadzania giganta w specjalnym stelażu, którego podstawa sięga 3,5 m poniżej poziomu płyt chodnikowych, zakończyła się przed 18. Jutro rozpocznie się ubieranie choinki. Najpierw przygotowane zostaną kable i gniazda. Samo układanie okablowania to akcja na cztery godziny. Potem - łańcuch po łańcuchu - doczepiane będą do gałęzi sznury energooszczędnych lampek ledowych. Jest ich blisko pół kilometra. Na świerku zawisną także świecące sople i nitki świetlne (łącznie około 140 kompletów) oraz blisko pół tysiąca bombek. Czubek zdobić będzie gwiazda. Zapalenie lampek na gdańskiej choince odbędzie się 5 grudnia o godzinie 17, by następnego dnia rano Mikołaj mógł wszystkim grzecznym gdańszczanom położyć pod drzewkiem wymarzone prezenty. 1.12.2016 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

NOWY ROBOT PIROTECHNICZNY DLA STRAŻY GRANICZNEJ W GDAŃSKU

Waży 300 kg, przesuwa pojazdy dostawcze, rozwija prędkość do 10 km/h i może pracować zarówno przy – 20 stopniach C, jak i w dużych upałach. W premierowym pokazie rozprawił się z podejrzaną walizką przewożoną w kontenerze bagażowym. Robot pirotechniczny IBIS wyprodukowany przez Przemysłowy Instytut Automatyki i Pomiarów w Warszawie od dziś będzie wspierać funkcjonariuszy Straży Granicznej na terenie Portu Lotniczego Gdańsk. Urządzenie sfinansowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazał dziś służbom lotniskowym wojewoda pomorski Dariusz Drelich. - Z przyjemnością oddaję do dyspozycji Straży Granicznej najnowszej generacji sprzęt, który w znaczący sposób pomoże funkcjonariuszom dbać o bezpieczeństwo mieszkańców Pomorza i pasażerów portu – podkreśla wojewoda. - Działania minersko-pirotechniczne związane są m.in. z rozpoznaniem lub neutralizacją zagrożeń, jakimi są np. pozostawiane bez opieki na terenie lotniska bagaże i przedmioty. Ich znaczną część stanowią duże walizki porzucane na lotnisku przez pasażerów, którzy nie chcą płacić dodatkowych kosztów za nadbagaż – mówi Tadeusz Gruchalla z Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku. Dzięki zastosowaniu robota z dużym udźwigiem manipulatora tego typu przedmioty mogą być z łatwością przemieszczane w celu poddania kontroli lub usunięcia z terenu lotniska. Możliwości robota pirotechnicznego IBIS znacznie przewyższają możliwości sprzętu, który dotychczas wspomagał pracę minerów-pirotechników z placówki SG w Gdańsku. Duży robot potrafi samodzielnie przeciągać nie tylko samochody osobowe, ale nawet duże pojazdy dostawcze. IBIS przystosowany jest do współpracy ze sprzętem specjalistycznym (wyrzutnik pirotechniczny WP-20Y, przenośny zestaw RTG SCANNA). Jego dodatkową jezdną kamerę stanowi taktyczny robot miotany RTM IBIS. Może on być wykorzystywany zarówno podczas działań minersko-pirotechnicznych (umożliwia wtedy obserwację dużego robota IBIS, gdy jest on niewidoczny dla operatora), jak również jako narzędzie do prowadzenia samodzielnego rozpoznania minersko-pirotechnicznego miejsc trudno dostępnych dla większego robota czy choćby rozpoznania podwozi pojazdów mechanicznych podlegających kontroli. 1.12.2016 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

PREZYDENT ANDRZEJ DUDA W GDYNI

Prezydent RP Andrzej Duda gościł w Gdyni na obchodach 98. rocznicy odtworzenia Marynarki Wojennej. 29.11.2016 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

SOPOTEKA. WRĘCZENIE NAGRÓD W KONKURSIE PLASTYCZNYM PT. NIECH ŻYJE ROCK'N'ROLL

Mediateka w Sopocie. Wręczenie nagród w ogólnopolskim konkurskie plastycznym Niech żyje Rock'n'Roll. Nz. Marek Piekarczyk,. 28.11.2016 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

PROTEST KIEROWCÓW CIĘŻARÓWEK NA TRASIE SUCHARSKIEGO

Kilkadziesiąt TIR-ów zablokowało dziś w południe Trasę Sucharskiego, poruszając się w kolumnie na odcinku między Mostem im. Jana Pawła II a tunelem pod Martwą Wisłą z prędkością 30 km/h. Kierowcy ciężarówek obsługujący Terminal Kontenerowy DCT w Porcie Północnym na teranie Portu Gdańskiego protestują przeciwko złym warunkom pracy. Od lat nie mogą doczekać się w rejonie terminala obiecywanego parkingu z urządzeniami sanitarnymi i zapleczem, które zapewniałyby im godziwe warunki odpoczynku w oczekiwaniu na przeładunek. - To jest paranoja. Takiej sytuacji nie ma w żadnym innym liczącym się porcie Bałtyku - mówią kierowców. Właściciele i pracownicy firm przewozowych żądają też zapewnienia koordynacji między planowanym parkingiem buforowym a systemem bramowym. Nie chcą tracić czasu, stojąc w korkach, ani też narażać się na mandaty za sprawą przymusowego postoju w niedozwolonych miejscach. Protest skierowany jest do trzech podmiotów: Zarządu Morskiego Portu, zarządu DCT oraz władz miasta. „Te ostatnie nie uważają się za stronę w proteście, co skłoniło organizatora do wybrania takiej formy protestu, która będzie stosunkowo mało uciążliwa dla mieszkańców” - informuje serwis internetowy gdansk.pl. Organizatorem akcji przebiegającej pod hasłem: "Bądźmy solidarni! Jeśli nie my, to kto ma się upominać o nasze prawa?" jest Pomorskie Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych z Gdyni. Jednym z sukcesów gdynian jest zmiana organizacji ruchu na Węźle Kwiatkowskiego. Zarząd Morskiego Portu Gdańsk chce rozwiązać problem kierowców czekających na rozładunek i do końca roku zbudować tymczasowy parking na ul. Ku Ujściu, a w ciągu dwóch lat docelowy przy Trasie Sucharskiego. 28.11.2016 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
  • aktualnych propozycji: 9386
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2016 KFP