logo

wpisz słowa kluczowe:



szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 9588

TŁUSTY CZWARTEK W GDAŃSKIEJ MUSZELCE

Gdańska Muszelka zaprasza dziś na pączki z różą od godziny 7. Pierwsi klienci przed cukiernią na Pańskiej byli kilkanaście minut wcześniej – drzwi od razu się otworzyły. - Ważne, że mężczyzna był pierwszy. Podobno jest to okoliczność przynosząca szczęście w handlu. I zapowiedź dobrego dnia – cieszy się Paweł Książkiewicz, kontynuator rodzinnych tradycji cukierniczych. Muszelka jest na ul. Pańskiej od 1949 roku. Ostatnich kilka miesięcy, kiedy jeden jedyny raz prowadził ją najemca, były trudne dla firmy. Ten nie najlepszy czas cukiernia ma już za sobą. Otwarta 3 lutego po miesięcznym remoncie wraca do tradycji. Są też nowości. Jedną z nich Muszelka przygotowała na tłusty czwartek.
Firmę założył Stefan Książkiewicz, dziadek pana Pawła, twórca receptur, które od dziesięcioleci stanowią słodką tajemnicę rodu. Do dziś rodzinna manufaktura korzysta też ze sprzętów, które były tutaj w czasach nieżyjącego już założyciela. Najwięcej lat liczą sobie foremki, ubijaczka i dzieża - naczynie służące do mieszania ciasta. Produkcja tłustoczwartkowych pączków ruszyła w środę o 17. Smażyły się na górze przez całą noc (sklep jest na dole kamienicy). Kolejne będą się rumienić w głębokim tłuszczu dzisiaj aż do godz. 14-15. Nocna praca cukierników to tylko połowa sukcesu. - Smażymy bez przerwy. Chcemy mieć ciepłe pączki w sklepie. Duże zamówienia sprawiają, że musimy tę pracę rozpoczynać znacznie wcześniej. Do pieca trafia jednorazowo od 70 do 80 pączków, a na taką okazję jak dzisiejsza cukiernia produkuje ich prawie tysiąc razy więcej niż w dni chude. Robimy je ciągle według tego samego przepisu i z taką samą liczbą jaj jak kiedyś. W produkcji pączka najważniejsze są receptura i jajka. One nadają puszystość. Do ciasta dodaje się spirytus, żeby pączek nie opijał się tłuszczem. Można dodać ocet, ale wtedy ciasto jest sztywniejsze – mówi Paweł Książkiewicz. W Muszelce kupimy dziś pączki z nadzieniem różanym. Te z makiem, adwokatem, serem czy śliwką wrócą na półki po tłustym czwartku. Po raz pierwszy cukiernia przygotowała też małe pączki bezglutenowe. Ciasta bez glutenu coraz częściej pojawiają się w ofercie Muszelki. Nienawem manufaktura zamierza wprowadzić także produkty dla diabetyków. Do wszystkich ciast dołączone będą opisy z indeksami glikemicznymi informującymi o kaloryczności, zwartości białka itp.
Mówi się, że kto w tłusty czwartek nie skonsumuje ani jednego pączka, temu nie będzie się wiodło w życiu. Statyczny Polak zjada więc dziś dwa ciastka. - No to ja już zjadłem za kilka osób. Udały się nam te pączki, nie odmawiałem sobie – jadłem i zimne, i prosto z patelni. Puszystość i smak są takie, jakie powinny być – zachwala Paweł Książkiewicz. 23.02.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

ZAJEZDNIA WRZESZCZ. W GDAŃSKU POWSTAJE NOWE OSIEDLE

Od kilku miesięcy na styku Dolnego Wrzeszcza i Zaspy, w sąsiedztwie zajezdni autobusowej przy al. Hallera powstaje nowe osiedle Grupy Deweloperskiej Robyg. Industrialnym stylem ma ono nawiązywać do charakteru miejsca, w którym przez lata dominowały hale z salonami samochodowymi i warsztatami. Zdaniem dewelopera, nazwa osiedla - Zajezdnia Wrzeszcz – zaczerpnięta od wciąż obecnego tutaj sąsiada, najlepiej utożsamia tę inwestycję z lokalizacją. Pierwsze dwa budynki usytuowane między ulicami Grudziądzką a Pstrowskiego –5- i 7-kondygnacyjny - zostaną oddane do użytku w czwartym kwartale tego roku. Znajdzie się tam ponad 200 mieszkań o powierzchni od 30 do ponad 90 mkw. Rok później gotowe mają być dwa12-kondygnacyjne domy przy Grudziądzkiej, a w dalszej perspektywie planowana jest zabudowa w miejscu dawnego „Polmozbytu”. Na nowo budowanym osiedlu może powstać około 2 tysięcy mieszkań. W założeniu dewelopera Zajezdnia Wrzeszcz ma stanowić wielofunkcyjną, doskonale skomunikowaną przestrzeń miejską ze sklepami, restauracjami, terenami zielonymi i placami zabaw. W standardzie znajdą się podziemne parkingi, punkty serwisowe dla rowerów i całodobowy monitoring. Na osiedlu powstanie siłownia, przewidziano nawet miejsce dla food trucka. Deweloper oferuje również nowoczesny system Robyg Smart, który umożliwia zdalne zarządzanie oświetleniem, multimediami i bezpieczeństwem w mieszkaniu. 23.02.2017 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

MAŁY RADAR, MONITORING PASIEKI I KILKA INNYCH POMYSŁÓW STUDENTÓW WETI

Najwyższe uznanie dziekana i nagrody pieniężne otrzymali twórcy stanowiska laboratoryjnego do pomiaru parametru NPR szerokopasmowych wzmacniaczy CATV – Berberys, naziemnego radaru z aparaturą syntetyczną SAR oraz pneumatycznego systemu stabilizacji do rakiety wysokościowej. Wśród wyróżnionych prac znalazły się także takie ciekawostki jak platforma do monitorowania pasieki, interaktywnego lustro czy wirtualny ogród emocjonalny. Ich autorami są studenci Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki Politechniki Gdańskiej. Efekty wielomiesięcznej pracy nad projektami grupowymi zaprezentowali dzisiaj szerokiej publiczności. Pokazy w wydziałowym audytorium stanowiły dla nich jednocześnie inaugurację studiów II stopnia. – Nad projektami zespoły studenckie pracowały cały rok. Przez ten czas młodzi inżynierowie przygotowali zarówno projekty skomplikowane technicznie, jak i nieco prostsze, ale bardzo pomysłowe – mówi dr inż. Krzysztof Nowicki, zastępca kierownika Katedry Teleinformatyki na WETI, pełnomocnik dziekana ds. projektów grupowych. Dodajmy, że niektóre z wyróżnionych projektów – m.in. najwyżej ocenione przez dziekana stanowisko laboratoryjnego do pomiaru parametru NPR szerokopasmowych wzmacniaczy CATV – Berberys – są pokłosiem propozycji zgłoszonych przez firmy współpracujące z uczelnią. Znajdą szersze zastosowanie w praktyce. Na Wydziale Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki PG projekt grupowy od 10 lat jest przedmiotem obowiązkowym na wszystkich kierunkach studiów stacjonarnych Ideą tych zajęć jest przygotowanie studentów do rozwiązywania rzeczywistych problemów, i tak jak ma to miejsce w większości firm – rozwiązywania ich w zespole. 23.02.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

W GDAŃSKIM ZOO JUŻ WIOSNA

W gdańskim zoo kwitnie oczar. Wystarczy, że krzew poczuje pierwsze ciepło i zaraz osypuje się żółtymi kwiatkami, konkurując z miss przedwiośnia – kaliną wonną. - Ta nasza jakoś w tym roku nie chciała się zaróżowić, choć zwykle kwitnie wtedy, gdy inne rośliny jeszcze śpią. Potrafi wypuścić kwiaty i pięknie pachnieć już w grudniu. Na razie przyglądamy się oznakom wiosny przez lupę. Oczar prezentuje się na tym tle wyjątkowo. Wprawdzie nie jest gatunkiem rodzimym, ale uchodzi za roślinę wielce pożądaną - ożywia nam okres oczekiwania na wiosnę. Kwitnie już w lutym. Normy spełniła i nas oczarowała – mówi Grażyna Naczyk, kierownik Działu Dydaktycznego Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Gdańsku. Gołym okiem widać tutaj także białe kwiaty przebiśniegów, fioletowe krokusiki i listki mniszka lekarskiego – a wszystko to pośród mchu pokrywającego daszek nad piwnicznymi pomieszczeniami na zapleczu budynku administracyjnego. - Rosną niemal w cieplarnianych warunkach - nad kotłownią – odsłania tajemnicę sukcesu szefowa Działu Dydaktycznego. Ziarnopłon wiosenny nie ma tak dobrze – rośnie na skarpie przy małym zoo. - Wykryłam dzisiaj pierwsze listki. W przyszłym tygodniu spodziewamy się różowych szyszeczek lepiężnika. Najpierw wypuszcza kwiaty, a dopiero później liście. Na początku marca spotkamy też podbiał, często mylony z mniszkiem lekarskim - pierwszy wiosenny pokarm owadów. Polecam wszystkim tę rośliną. Jej kwiaty mają podobne działania do syropu na kaszel – zachęca Grażyna Naczyk. 22.03.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP.

ŻABKA SPRZEDANA

Żabka Polska zmienia właściciela. Fundusz MidEuropa Partners odsprzedał sieć 4,5 tysiąca sklepów spożywczych działających pod markami Żabka i Freshmarket jednej z największych firm private equity i doradztwa inwestycyjnego na świecie - CVC Capital Partners. O sprzedaży Żabka Polska mówiło się już od jakiegoś czasu. Zainteresowany miał być ponoć Eurocash, ale został on wykluczony z negocjacji, gdyż transakcja ta mogłaby zbyt długo trwać. Do przejęcia Żabki przez tę spółkę potrzebna byłaby zgoda urzędu antymonopolowego (UOKiK), ze względu na jej duże zaangażowanie w polskim rynku spożywczym – pisze portal money.pl. Media spekulują, że wartość transakcji oscyluje pomiędzy miliardem a miliardem stu milionami euro. Fundusz MidEuropa Partners zainwestował w Żabkę przed sześcioma laty, wydając na zakup 400 mln euro.
CVC Capital Partners jest jedną z wiodących firm private equity i doradztwa inwestycyjnego na świecie. W sumie zarządza aktywami o wartości powyżej 50 mld dol., a fundusze zarządzane lub doradzane przez CVC zainwestowały w 52 firm na całym świecie o łącznych przychodach ponad 80 mld dolarów, zatrudniających około 250 tys. osób. W Polsce CVC niedawno zainteresowane było przejęciem Grupy Allegro.
Żabka Polska działa w naszym kraju od dziewiętnastu lat. Firma zaczynała od sklepu w Poznaniu. Urosła do sieci liczącej 4500 sklepów franczyzowych prowadzonych przez trzy tysiące przedsiębiorców. Sieć obsługuje obecnie ok. 2 mln klientów dziennie. 22.02.2017 / fot. KFP

ROZBIÓRKA KOŁA WIDOKOWEGO AMBERSKY

Koło widokowe żegna się z Targiem Węglowym. Czy powróci tutaj na kolejne walentynki, ferie i Jarmark Bożonarodzeniowy, na razie nie wiadomo. Rozbiórka giganta ruszyła przed tygodniem. Po gondolach na Targu nie ma już śladu. Z kilka dni zniknie stąd także konstrukcja nośna. Koło wraca na Wyspę Spichrzów – tym razem stanie przy zbiegu ulic Stągiewnej i Chmielnej. Montaż AmberSky zajmie kilkudzisięciosobowej ekipie z firma Dutch Wheels około 10 dni. Koło ponownie zacznie się kręcić w połowie marca. 22.02.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

WIEJE NA POMORZU

Panująca od dwóch dni w Trójmieście wietrzna i mokra aura nie przegoniła spacerowiczów z brzeźnieńskiej plaży. Środa będzie deszczowa niemal w całym regionie. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie przed silnym wiatrem na Pomorzu. Obowiązuje ono od godziny 8 do 16. Wiatr wieje z południa i południowego zachodu z prędkością 40-50 km/h, a w porywach może osiągać nawet 85 km/h. Wieczorem możemy spodziewać się umiarkowanego wiatru (ok. 20 km/h). Podobnie będzie w następnych dniach. Do niedzieli pada. Tylko w sobotę zza chmur nad Trójmiastem może wyjrzeć słońce. 23.02.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

PINOKIO. PREMIERA 23 LUTEGO

Światowa prapremiera 23 lutego w Operze Bałtyckiej. Historia drewnianego pajacyka, który bardzo chciał zostać człowiekiem, oparta jest na słynnej powieści Carla Collodiego, wielokrotnie ekranizowanej i wystawianej na deskach teatrów na całych świecie. W Operze Bałtyckiej interpretację tej opowieści przedstawi Giorgio Madia, wybitny reżyser i choreograf, były solista Baletu XX Wieku Maurice Bejarta i tancerz San Francisco BalIet. 21.02.2017 fot. / Krzysztof Mystkowski / KFP

CO DALEJ Z WAMPIREM Z BYTOWA? JEST DECYZJA SĄDU

21 lutego Sąd Okręgowy w Gdańsku zadecydował, że gwałciciel i zabójca Leszek Pękalski trafi na obserwację psychiatryczną do ośrodka w Gostyninie. Decyzja sądu będzie prawomocna za tydzień. Leszek Pękalski lub jego obrońca, ale także prokurator lub dyrektor Aresztu Śledczego w Starogardzie Gdańskim mogą złożyć zażalenie. Nazywano go wampirem z Bytowa. Przyznawał się do blisko 70 zabójstw. Prokuratura próbowała udowodnić mu 17 morderstw popełnionych między 1984 a 1992 rokiem. Skazany został tylko za jedno dokonane koło wsi Jezierze na 17-letniej Sylwii R. z Darskowa. Wyrko brzmiał: 25 lat więzienia. Leszek Pękalski, jeden z najbardziej znanych polskich zabójców i gwałcicieli, już za 10 miesięcy może wyjść na wolność. Jego kara miała się skończyć w grudniu 2019 r. Jak się okazuje, uprawomocnił się wyrok wydany niedawno przez słupski sąd, który skrócił 50-letniemu „wampirowi” odsiadkę o dwa lata. Pękalski może opuścić oddział terapeutyczny Zakładu Karnego w Starogardzie Gdańskim. 11 grudnia tego roku. Sprawa nabrała nowego wymiaru po tym jak dyrektor więzienia dopatrzył się w aktach, że zanim zabójca zaczął odbywać karę za zabójstwo 17-latki z Darskowa odsiedział już dwa lata za gwałt. - Dyrektor zwrócił się do sądu z wnioskiem o rozważenie wydania wyroku łączonego dla Pękalskiego i dokładne ustalenie daty opuszczenia aresztu przez skazanego. Sąd musiał się zająć tą sprawą i nie miał innej możliwości, jak skazać go łącznie na 25 lat więzienia. To oznacza, że mężczyzna będzie mógł opuścić areszt 11 grudnia 2017 r. - poinformowała Danuta Jastrzębska, rzecznik Sądu Okręgowego w Słupsku. Czy Pękalski rzeczywiście odzyska wolność, nie jest to jeszcze przesądzone. Pod koniec marca gdański sąd zdecyduje czy morderca i gwałciciel trafi do zamkniętego ośrodka w Gostyninie, gdzie nadal byłby leczony psychiatrycznie, bo są obawy, że wciąż może zabijać. Mogłoby się tak stać na podstawie tzw. ustawy o bestiach. O umieszczenie „wampira” w ośrodku specjalnym wnioskował mjr Marek Rzeszótko, dyrektor Aresztu Śledczego w Starogardzie Gdańskim. - Wniosek wysłałem odpowiednio wcześnie, żeby orzeczenie zostało wydane jeszcze przed końcem kary. - mówi mjr Marek Rzeszótko, dyrektor Aresztu Śledczego w Starogardzie Gdańskim. Według mnie występuje w tym przypadku wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynu zabronionego - powiedział w Radiu Gdańsk major Rzeszótko. Na pytanie reportera, czy osadzony po wyjściu na wolność może zabijać, major odpowiedział: „Wszelkie prognozy na to wskazują”. Sąd Okręgowy w Gdańsku wyznaczył termin rozprawy na 30 marca 2017 r. 15.02.2017 / fot. KFP

SD TEMPEST. HOLOWNIK DLA ROYAL NAVY

SD Tempest, holownik typu RotorTug z trzema pędnikami azymutalnymi. Zbudowany w stoczni Safe w Gdańsku na zlecenie grupy Damen Shipyards. Jednostka została zaprojektowana i zamówiona z myślą o obsłudze nowych brytyjskich lotniskowców. 18.02.2017 Fot. Piotr Stareńczak / KFP
  • aktualnych propozycji: 9588
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP